Recent Posts

2015-12-30

Czy na klawiaturze mechanicznej pisze się lepiej?

Nie.

Ale od początku. Od około pół roku używam w pracy, codziennie, klawiatury mechanicznej opartej o przełączniki Cherry MX Blue. Model Razer BlackWidow "expert". Klawiatura przygotowana ewidentnie dla graczy - świeci się, błyszczy, obudowa ma ostre kąty, na przyciskach jest bardzo nowoczesne liternictwo. Żeby dało się tego używać musiałem przykleić podkładkę pod nadgarstki od innej klawiatury taśmą klejącą.

Na pewno ktoś zwróci uwagę na to, że w powyższym akapicie znalazły się jednocześnie terminy "Cherry MX Blue" oraz "w pracy". Wersja niebieska przełączników Cherry MX jest uważana za najlepszą do pisania tekstów, ale z drugiej strony jest to najgłośniejsza z popularnych mechanicznych konstrukcji. Wyróżnia się tym, że w momencie rejestracji naciśnięcia klawisza, słychać "skrobnięcie" blaszki o blaszkę.

Osoby lubiące korzystać z klawiatur mechanicznych odradzają ten ich rodzaj, głównie ze względu na uciążliwość dla osób postronnych. Ja siedzę dzielnie w pokoju z czterema innymi osobami i każdy kto mnie nie zna i chce się dowiedzieć kto to jest K., dowiaduje się, że to ten "co tak głośno na klawiaturze nap....". Faktycznie, taka klawiatura jest głośniejsza niż cokolwiek innego o konstrukcji membranowej lub klawiatura nożycowa z laptopa. Ostatnio zauważyłem, że mi samemu łatwiej się pracuje jak założę słuchawki i słucham muzyki.

Skąd więc początkowa teza, że na klawiaturze mechanicznej nie pisze się lepiej? zauważyłem, że mniej błędów popełniam używając standardowej klawiatury laptopa Lenovo X220.

Klawiatury z laptopów Lenovo, a wcześniej IBM Thinkpad, zawsze uchodziły za bardzo dobre. Cenię w nich bardzo dobry kształt przycisków, bardzo dobrą wyczuwalność nacisku oraz bardzo poprawny układ, bez dodatkowych przycisków na prawo od entera. Obudowa laptopa stanowiąca podkładkę pod nadgarstki idealnie uzupełnia całość. Korzystałem z przerwami z tego typu komputerów od wczesnych lat dwutysięcznych, kiedy to za pożyczone od rodziców pieniądze nabyłem w Warszawie pod Głównym Urzędem Statystycznym model IBM 600x za 3500 złotych polskich brutto.

To co wcześniej uznawałem za przewagę klawiatur mechanicznych, teraz zaczęło mi przeszkadzać. Chodzi o wysoki skok klawisza. Żeby w pełni docenić to, że klawiatura mechaniczna, a szczególnie przełączniki Cherry MX Blue rejestrują naciśnięcie przycisku w połowie jego drogi, trzeba się naprawdę nauczyć na tym pisać. Jeśli użytkownik (ja) co i raz przesiada się między laptopem, klawiaturą mechaniczną a wynalazkiem z odwróconymi gumkami (Fujitsu z innego artykułu), nie będzie w stanie w pełni wykorzystać potencjału zabytkowej konstrukcji. Dobijając przyciskami "do dna" nie będziemy w stanie pisać szybciej niż na innych urządzeniach. Żeby nauczyć się porządnie używać mojego Razera, musiałbym przez ostatnie pół roku pisać wyłącznie na tej klawiaturze lub mieć ich kilka.

Oczywiście klawiatura mechaniczna ma masę zalet. Jest to urządzenie lepszej jakości niż to co zwykle dodaje się do komputerów. Można się również delektować każdym naciśniętym klawiszem - przesiadka na coś takiego po taniej klawiaturze logitecha to doznanie niemal mistyczne. Jednak niniejszy wpis chciałem poświęcić wyłącznie tematowi użyteczności klawiatur mechanicznych w zadaniach do których zostały stworzone - czyli czy rzeczywiście pisze się na nich szybciej, wygodniej i popełnia mniej błędów.

Nikt przy zdrowych zmysłach nie uważa, że jak kupi sobie notatnik Moleskine (polecam) to od razu zacznie pisać powieści jak Ernest Hemingway. "Mistrz długiej prostej i lekkiego łuku" za kierownicą bolidu F1 nie będzie brał zakrętów jak Kubica. Tak samo jest z klawiaturami. Czy piszesz powieść, posty na Facebooku, sztukę której nikt nie zrozumie czy po prostu kod w Javie i komentarze do ticketów w Jirze - to czy klawiatura ma taką czy inną konstrukcję, ma znaczenie niewielkie. Co najwyżej jeśli jest niewygodna mogą człowieka boleć nadgarstki, łokcie albo palce. Szybciej i z mniejszą ilością błędów będzie pisać dopiero jak się tego nauczy - niezależnie od konstrukcji mechaniki.

(ludzie na forach fotograficznych chyba z powyższym akapitem się nie zgodzą)

(niniejszy artykuł sponsoruje whisky oraz lód)

(moje trzecie dziecko - Aniela - skończyło właśnie pół roku :) )